Dziś byliśmy u babci Jadzi na przyjęciu urodzinowym pradziadka Edka. Pradziadek urodził się w tym samym dniu co ja, czyli 28 stycznia. Z tym, że on skończył właśnie 90 lat, a ja tylko 6.
Był obiad, a potem ciasto Stefanka, na którym pradziadek zdmuchnął 9 świeczek - po jednej za każde dziesięciolecie.
Był obiad, a potem ciasto Stefanka, na którym pradziadek zdmuchnął 9 świeczek - po jednej za każde dziesięciolecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz